Z notatnika politycznego ignoranta

Tu na tym blogu nie wypowiadam się na temat polityki. Powód jest mianowicie taki, że nie znam się na polityce. Przez dziesięć lat amatorską prowadziłem działalność w ramach Unii Demokratycznej przekształconej w Unię Wolności.  Jeszcze wcześniej, w mrocznych, choć z mojego punktu widzenia niezwykle ciekawych latach Polski Ludowej organizowałem się w celu obalenia tejże Polski Ludowej razem z naiwniakami typu Piotr Ikonowicz. I tak dalej.

Wszystko co w związku z polityką kiedykolwiek robiłem opierało się na bezczelnym założeniu, że jednostki bardziej aktywnie nastawione[...]

Toruń - miasto bezprawia

Jedną z najbardziej przygnębiających, powszechnych cech systemu stosowania prawa w Polsce jest to, że opiera się ono na fundamentalnym założeniu, że w sporze cywilna z Państwem  rację ma urzędnik, a do tego przyjmuje się domniemanie, że obywatel- cywil kłamie, zaś urzędnik mówi prawdę.

Na początku poprzedniej dekady, więc już pewnie z ponad 10 lat temu wyjeżdżałem z rodziną z Torunia. Był uroczy majowy dzień, w trakcie owego kompletnie bezsensownego, ale bardzo przyjemnego majowego długiego weekendu (wynika on stąd, że po upadku komuny wszyscy uznali, że komuna[...]

 Do góry