(4) Kronika dobrej zmiany: Zakon pod wezwaniem świętej Frustracji

Mam nieodparte wrażenie, że PIS to jest partia frustratów życiowych. Rzadko spotykam zwolenników PISu, jakoś nie przecinają się nasze ścieżki niemal zupełnie, nie mniej jeszcze rzadziej, a właściwie to nigdy nie spotykam wśród pisowców ludzi zadowolonych z siebie, przyjaznych i akceptujących świat wokół nich.

Nie jestem pewien czy określenie „frustraci” jest tu trafne. Zdaje mi się, że trafniejsze jest określenie „niespełnienie”.

Poziom niespełnienia każdy ma własny, ponieważ niespełnienie mierzone jest miarą oczekiwań względem samego siebie. Z tego powodu[...]

 Do góry