(4) Kronika dobrej zmiany: Zakon pod wezwaniem świętej Frustracji

Mam nieodparte wrażenie, że PIS to jest partia frustratów życiowych. Rzadko spotykam zwolenników PISu, jakoś nie przecinają się nasze ścieżki niemal zupełnie, nie mniej jeszcze rzadziej, a właściwie to nigdy nie spotykam wśród pisowców ludzi zadowolonych z siebie, przyjaznych i akceptujących świat wokół nich.

Nie jestem pewien czy określenie „frustraci” jest tu trafne. Zdaje mi się, że trafniejsze jest określenie „niespełnienie”.

Poziom niespełnienia każdy ma własny, ponieważ niespełnienie mierzone jest miarą oczekiwań względem samego siebie. Z tego powodu[...]

(3) Kronika dobrej zmiany: Suweren czyli wyznanie relatywizmu

Relatywizm jest szczególną właściwości PISu i jego rządów. Oczywiście, nie sposób nie zauważyć, że uprawianie polityki jest w ogólności i w pewnym sensie sztuką relatywizmu i relatywizowania. W przypadku PISu jest to jednak super-relatywizm.

Relatywizm tak rozumiany nie polega jedynie na dostosowywaniu aktualnego stanowiska czy poglądów do wymogów sytuacji politycznej, czy też – zwykle do dyktatu słupków. Relatywizm tak naprawdę sprowadza się do faktycznego braku końcowej, najwyższej wartości, do braku rzeczywistego punktu odniesienia na szczycie hierarchii wyznawanych[...]

 Do góry