(2) Kronika dobrej zmiany: PIS jak pułkownik Cathcart

To, że Pis nie jest partią inteligencką, czy też szczególnie popieraną przez inteligencję, to wynika wprost z badań socjologicznych. Ich wynik jest oczywiście zaciemniony przez to, że to są badania robione na wielkich próbach a kryterium inteligencji jest zrównane z kryterium wykształcenia, co, zwłaszcza w czasach nadskolaryzacji, może prowadzić do zafałszowania wyników.

Mnie jednak bardziej chodzi o coś innego – PIS nie przyciąga intelektualistów z prawdziwego zdarzenia, ludzi wybitnych czy najwybitniejszych w swoich zawodach. Nie mam tu oczywiście nieograniczonej skali[...]

(1) Kronika dobrej zmiany: Zmiana jest wszystkim

Wygrana PISu w ostatnich wyborach zaskoczyła mnie mniej więcej tak, jak wygrana Stana Tymińskiego z Mazowieckim w wyborach prezydenckich 1990 roku. Mówiąc wprost, wydawało mi się po prostu nieprawdopodobne, by tak prymitywna oferta polityczna trafiła na tak podatny grunt, po 27 latach szkolenia demokratycznego i uczenia wyborców odróżniania białego od czarnego.

Na wszelki wypadek dodam, że ta sytuacja świadczy źle o mnie przede wszystkim, nie o kimkolwiek innym. I nie mam o to do nikogo pretensji. Uważałem PIS i jego kompletnie niezrozumiałą dla mnie koncepcję polityczną[...]

 Do góry