Zgaga

Nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem korporacji, do której należę w pewnym sensie przymusowo, w każdym razie nie z własnej woli – czyli korporacji adwokackiej. Dawałem temu wyraz w różnych miejscach ponad 20 lat temu, postulując awangardowe na owe czasy rozwiązanie, połączenie obu korporacji prawniczych. Moim celem było między innymi ograniczenie skutków tego chorobliwego zadęcia, arogancji i poczucia wyższości, jaką naznaczona była korporacja adwokacka.[...]

 Do góry