Transmisja z innej planety

Oglądałem uroczystości pogrzebowe w związku ze zabójstwem pięciu policjantów w Dallas. Z punktu widzenia kultury politycznej i publicznej, z którą mam do czynienia na co dzień uroczystości te stanowią transmisję z innej cywilizacji.

W uroczystościach wzięli udział zarówno prezydent Obama z żoną, były prezydent, związany z Teksasem George W. Bush z żoną, wiceprezydent Biden z żoną, burmistrz Dallas a także szef policji w Dallas, David Brown. Obaj prezydenci, burmistrz i szef policji wygłosili przemówienia.

W Stanach jest w tej chwili kampania wyborcza, całkiem ostra. Nie mniej jednak – żadna wypowiedź podczas ceremonii w żadnym stopniu nie nawiązywała do kampanii, nikt nie podjął jakiejkolwiek próby wykorzystywania sytuacji w celu obarczania demokratów lub republikanów (niepotrzebne skreślić) o zaniedbania w kwestii bezpieczeństwa i pośrednie sprawstwo tragedii.

Założę się o każde pieniądze, że w Polsce, po pierwsze, nie doszłoby do udziału przeciwników politycznych w takiej uroczystości, a w każdym razie, gdyby doszło lub gdyby nie doszło, na pewno uczestnicy uznaliby tę okazję za bardzo dobrą, by dowalić przeciwnikom politycznym.

Poczucie dobra nadrzędnego jest na tamtej planecie postrzegane tak zupełnie inaczej, niż na naszej planecie, że mam poczucie – iż nie prędko lub też nigdy w przewidywalnej przyszłości wzorzec z tamtej planety uznamy za swój.

Ale – ważniejsze wydaje mi się co innego. Jak na publiczne wystąpienie adresowane do wszystkich zupełnie niezwykły, nie waham się powiedzieć unikalny był poziom analizy i dogłębności przemówienia Baracka Obamy.

Co więcej, było to wystąpienie nie tylko piękne w sensie językowym i formalnym, ale przede wszystkim – w zupełności poświęcone niemal poświęcone wartościom. Żadnych prostych zagrań politycznych, żadnego schlebiania gawiedzi, lecz wezwanie skierowane do Amerykanów, by dobra i zmiany poszukiwali przede wszystkim w sobie.

Co więcej, przemówienie Obamy było w najgłębszym sensie słowa pozytywne. Choć towarzyszyło ono uroczystości pogrzebowej w tragicznym dla kraju momencie, zachęcało do działania, zmiany, myślenia. Nie było zdominowane przez krytykę i żałobę, ale przez wiarę i przyszłość.

Przygnębienie dopadło mnie dopiero wtedy, gdy pomyślałem, jak daleko jesteśmy od Dallas, albo od tej innej planety, na której to wszystko się działo.

  • Kategorie:

Michał Tomczak

Zajmuje się zarządzaniem projektami prawniczymi, transakcjami, w tym zwłaszcza nieruchomościowymi; specjalizuje się także w prawie sportowym, w ochronie danych osobowych i w innych specjalistycznych dziedzinach prawa korporacyjnego.

Czytaj dalej...

 Do góry