Związki zawodowe – relacja symetryczna

Trudno powiedzieć, czy Polska kopiuje model rozwojowy bogatych państw zachodniej Europy, bo najpierw należałoby ustalić, czy jest taki model, lub też – co w tym modelu jest elementem stałym i powszechnie obowiązującym.

Ale na pewno jednym ze stałych elementów europejskiego welfare state jest obecność związków zawodowych.

W Polsce po 1989 roku wiele rzeczy było postawionych na głowie. Choć teoretycznie system obalił związek zawodowy (teoretycznie, bo to była tylko figura retoryczna zrozumiała w tamtych warunkach) to w rzeczywistości nowoczesna działalność związkowa właściwie nie zaistniała.

Polska gospodarcza podzieliła się na dwie części: jedna, to były państwowe lub post-państwowe przedsiębiorstwa, gdzie – w państwowych – związki były roszczeniowe i zazwyczaj po prostu szkodliwe, albo – w postpaństwowych firmach – spacyfikowane i istniejące siłą rozpędu.

Zaś w nowych firmach, czy to rdzennie prywatnych czy tych z kapitałem zagranicznym związków zawodowych właściwie nie było.

Czyli cały ten układ uzwiązkowienia, podobnie zresztą jak, w dużej mierze, układ polityczny ma przede wszystkim uzasadnienie historyczne, nie zaś racjonalne.

Nic więc specjalnie dziwnego, że przyszły czasy, gdy w polskich firmach powstają związki zawodowe. Czasem są one inspirowane przez wielkie centralne związkowe z Zachodu, które potrzebują nowych pól ekspansji, ale nie ma to wielkiego znaczenia. Związki zawodowe będą także tam, gdzie ich przez ostatnich 25 lat nie było.

Moim zdaniem – od podejścia pracodawców zależy, jakie te związki będą. Bo jestem przekonany, że aktywny i sensowny związek w firmie może być bardzo potrzebny nie tylko pracownikom, ale i pracodawcom. Choćby po to, żeby wiedzieć, jakie są oczekiwania i nastroje pracowników.

Choć na krótką metę współpraca ze związkami nie ułatwia życia ludziom biznesu, to sensownie poukładane relacje mogą przynieść bardzo wiele korzyści.

W pewnym sensie co najmniej związki zawodowe będą takie, jaki poziom zrozumienia i współpracy zaproponują związkom pracodawcy.

Nie trzeba dodawać, że wiele musi się zmienić w tej kwestii, last but not least – beznadziejna, postkomunistyczna ustawa związkowa jest tu pierwsza w kolejności do wymiany.

  • Kategorie:

Michał Tomczak

Zajmuje się zarządzaniem projektami prawniczymi, transakcjami, w tym zwłaszcza nieruchomościowymi; specjalizuje się także w prawie sportowym, w ochronie danych osobowych i w innych specjalistycznych dziedzinach prawa korporacyjnego.

Czytaj dalej...

 Do góry