Falandyzacja, relatywizacja, degeneracja

Walka o Trybunał Konstytucyjny choć groźna dla autorytetu Państwa ma jedną poważną zaletę – przyczynia się do edukacji prawniczej. W ramach awantury ćwiczonych jest kilka podstawowych dla stosowania prawa zagadnień z którymi wiele osób miało w życiu do czynienia ale nie miało okazji poznać prawniczych poglądów na ten temat.

Na przykład problem – jakie znaczenie ma złożenie ślubowania wobec Prezydenta przez sędziego? To znaczy – czy takie ślubowanie ma znaczenie konstytutywne, czy nie. Gdyby student prawa miał na tym tle wątpliwości, po przeczytaniu przepisu, prawdopodobnie dostałby dwójkę na egzaminie. Ale z punktu widzenia polityków – to jest kwestia sporna.

Skutkiem takich sporów rozgrywających się publicznie jest relatywizacja myślenia prawnego całego społeczeństwa, choć myślenie to i tak już jest niezwykle relatywistyczne. Generalnie nauka z tego płynie dla ludzi taka, że choćbyś miał jeden argument i argument ten był nieskończenie głupi, to nadal możesz twierdzić, że masz rację.

Gdy jakiś organ orzeknie, że nie masz racji, wtedy będziesz twierdzić, że ten organ jest durny i przekupiony.

Na tym polegała, o ile pamiętam, falandyzacja prawa. Lech Falandsz, świętej pamięci, mądry człowiek choć pełen problemów, w dobrej wierze choć całkowicie wbrew prawu wspierał Lecha Wałęsę. Ta historia nikogo niczego nie nauczyła. Przez całych kolejnych dwadzieścia lat wiara w jednoznaczność prawa, jak narzędzia wspierającego rozumienie rzeczywistości nie tylko nie wzrosła, ale znacząco spadła.

Widać to tam, gdzie relatywizacja stwarza największe problemy, czyli w sądach. Brak uzgodnień aksjologicznych u podstaw systemu oraz dominująca semantyczna wykładnia prawa sprawiają, że w sądzie każdy może twierdzić bez żenady, że on rozumie przepis tak, a nie inaczej. Co gorsza – sądy to myślenie wspierają, ponieważ wydają wyroki sprzeczne ze sobą, nieoparte na sensie przepisów oraz podstawach aksjologicznych.

Trybunał Konstytucyjny jest po to, by tę dowolność rozumienia prawa minimalizować, jeżeli nie usuwać. Tymczasem okazało się, że sam Trybunał staje się przedmiotem dowolnych manipulacji dotyczących sensu przepisów.

Edukacja prawnicza nabrała przyspieszenia. 

  • Kategorie:

Michał Tomczak

Zajmuje się zarządzaniem projektami prawniczymi, transakcjami, w tym zwłaszcza nieruchomościowymi; specjalizuje się także w prawie sportowym, w ochronie danych osobowych i w innych specjalistycznych dziedzinach prawa korporacyjnego.

Czytaj dalej...

 Do góry