Sędzia C. z miasta B. czyli wyższy standard przyzwoitości

Parę lat temu Kancelaria prowadziła sprawę przed Sądem Okręgowym w mieście B. W sprawie chodziło o możliwość potrącania wierzytelności z akcji aportowych w spółce akcyjnej. Rzecz była, jak to się mówi, kontrowersyjna, Sąd Najwyższy, jak to Sąd Najwyższy, powiedział raz że można innym razem powiedział, że nie można.

Sędzia C. choć był sędzią rejonowym, ale w mieście B. i tak był najważniejszym sędzią od takich spraw, orzekał jako delegowany w Sądzie Okręgowym.

W ten sposób, obawiam się, moja wypowiedź może przestać być całkiem anonimowa, ale, prawdę mówiąc, nie jestem całkiem pewien, czy mi na tym zależy.

Przegraliśmy sprawę, sędzia C. powiedział, że potrącić nie można. Kasacja nie przysługiwała.

Parę dni potem – nie pamiętam ile – sekretarka łączy telefon do mnie. Dzwoni pan, który mówi, że jest sędzią, nazywa się C. Najpierw myślałem, że to żart, ale właściwie, kto by miał sobie tak żartować? Mam sporo przyjaciół wśród sędziów, ale żaden z nich nie mówi, że jest sędzią, gdy do mnie dzwoni. I dzwonią na telefon komórkowy (zdarzenie było dość dawno, ale komórki były. Choć, dla przypomnienia, nie zawsze były.)

To był sędzia C. Przeprosił grzecznie że przeszkadza, i powiedział, że dzwoni żeby powiedzieć, że się pomylił i wydał zły wyrok.

W odpowiedzi zacząłem coś mówić, ale nie pamiętam co. Zdarza się, zupełnie zgłupiałem i w takich razach, zamiast nic nie mówić, mówię na potęgę.

Jak pewnie wiecie, to tak właśnie jest, że jak się dzieje coś najważniejszego w naszym życiu, to wcale tego nie wiemy, nie rozumiemy tego. Rozumiemy to dużo potem.

Od tamtego zdarzenia śledzą karierę zawodową sędziego C. Jest to, niewątpliwie, znaczący prawnik, pisze artykuły fachowe, prowadzi szkolenia.

O unikanym standardzie moralnym sędziego C. – jak sądzę – wiemy tylko on i ja. Choć sądy w sprawach, które prowadziłem, wydały parę zupełnie niezrozumiałych wyroków, i pewnie jeszcze wydadzą,  to nie sądzę, by kiedykolwiek którykolwiek sędzia zadzwonił do mnie by mi powiedzieć, że się pomylił. W tym unikalnym zdarzeniu zawiera się bowiem unikalna doniosłość i klasa sędziego C. Z miasta B.

  • Kategorie:

Michał Tomczak

Zajmuje się zarządzaniem projektami prawniczymi, transakcjami, w tym zwłaszcza nieruchomościowymi; specjalizuje się także w prawie sportowym, w ochronie danych osobowych i w innych specjalistycznych dziedzinach prawa korporacyjnego.

Czytaj dalej...

 Do góry